Wiekszosc z was to hipokryci, pozbawieni glebszych uczuc niz uczucie wsadzania chuja w dupe, codziennie knujecie tylko jak, gdzie i z kim kogo zdradzic, pniecie sie po trupach na ruchomej linie do kariery, zaslaniacie sobie slepia banknotami, mimo ze zerznelo wam dupe pol miasta stajecie przed lustrem i sobie mowicie, ze znowu zaczniecie zyc "po bozemu"... Ktos wam pluje w twarz - mowicie, ze to deszcz. Szukacie kogos na dluzej (myslac o tygodniu - no moze dwoch) i myslicie jaki ze mnie romantyk... Mimo, ze odpada wam z ryja kolejne kilo pudru uwazacie sie za bostwo, a to tylko stare opakowanie w ktorym siedzi kawal gowna. Spedzacie zycie od soboty do soboty biorac kolejnego speeda albo wdychajac kolejna butelke poppersa i nic nie pomoze, bo czlowiekiem trzeba byc a nie go kreowac z blyskotka w uchu albo dziara na plecach. Uganiacie sie za penisem wielkosci anakondy, ale to tylko penis bo wlasciciel ma poorana gebe w krostach... I tak dzien na co dzien... Nie wiecie co to honor ani lojalnosc bo jak mozna byc lojalnym zyjac w figurach geometrycznych. To wasze zycie, niejedni ryzykuja wlasnym zyciem i zdrowiem aby dogodzic swoim popedom, ale i w koncu kiedy hiv zajrzy wam w oczy niewiele potraficie zmienic w swoim zyciu, niektorzy potrtafia podzielic sie swoim "szczesciem" bezimiennie albo z pelna premedytacja skazac kogos na krotsze zycie... To jest homoseksualizm. Jakie czasy - takie obyczaje. Zero tolerancji skoro sami nie umiecie siebie uszanowac. Natura jest sprytniejsza - gorsze osobniki wyeliminuje czy tego chca czy tez nie. Dziwic sie, ze inni nie toleruja tej wiekszosci drzemiacej w Was? Ja sie nie dziwie... Nie mam kompleksow bo wiem kim jestem. To tyle... | Nosferatu
 07.09.2007 15:37 |