| taaa dorzuc jeszcze tone chalwy to moze uwierze (22.05.2006 11.25) | ˜ halasar 07.08.2007 07:06 |
Oj halasar ale to będzie słodki ciężar (09.02.2006 15.25) | ˜ helios 07.08.2007 07:06 |
halasar - poproszę o pełny tytuł. Obiecuję poprawę ...
Może coś w stylu:
"Z Bożej Łaski (Laski) cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii, król Jerozolimy, arcyksiążę Austrii, wielki książę Toskanii i Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Modeny, Parmy, Piacenzy, Guastalli, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregenz, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda województwa Serbii, etc, etc, ... "
kłaniam się przekornie ... ale nie złośliwie :) (09.02.2006 02.23) | ˜ yaaro 07.08.2007 07:06 |
O KURWA MAC JAKIE ETC ETC!!!!!!!!
JA SE WYPRASZAM TAK!! JA NIE JESTEM ZWYKLA!!!!
FACET MASZ PRZECHALPANE!! TZN KANDYDAT!!!
::twiste - d:: (09.02.2006 01.59) | ˜ halasar 07.08.2007 07:06 |
Biedronko, siostry, Hrabiny etc, etc... !
Na myśl o "love boat" przeżywam gwałtowny skurcz wyobraźni ... jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tłumu sióstr z torebkami uprawiających sex gdzie popadnie. Trochę jakoś to kłoci się z moim odbiorem MORZA - ale ja się za dużo Hemingwaya naczytałem :)
Z drugiej strony jeżeli ktoś chce sobie popływać z własnym partnerem i przytulając się pogapić w gwiazdy na morzu albo wspólnie popracować przy linach i poczuć dreszczyk emocji - to w zasadzie dlaczego nie :-)
Rejs według tej DRUGIEJ formuły udało mi się zorganizować i było dość fajnie. Załoga złożyła zamówienia na kolejne "wyprawy" ... (Tak, Dzidzia, to rejs o którym rozmawialiśmy w Donnegalu :)
Co do KRYTERIOW: wszystko zalezy od tego z kim się płynie i na jakim akwenie.
Wbrew pozorom mały jacht motorowy jest bardziej "rzygliwy" od jachtu żaglowego, a jeszcze mniej od katamarana. Czyli wybieramy albo duże motorowce (od 25 m w gorę) albo żagle. Na jeziorach nie ma to znaczenia, dalej będzie o morzu.
Innymi słowy: początkującym polecam turystyczne katamarany a chcącym mieć trochę adrenaliny - jednokadłubowce.
Kolejna sprawa, to decydujac się na zabranie tych 7-9 totalnie zielonych żeglarsko ludzi powinno się mieć świadomość, że jacht trzeba będzie obsłużyć jednoosobowo: konieczny roler genuy, przynajmiej blokada koła sterowego (autopilot nie jest konieczny), pilot windy kotwicznej na długim kablu albo zdalny. Konieczne dobre właściwości manewrowe jachtu na silniku (porty zatłoczone, a załoga z reguły nie pomaga)
Z drugiej strony 8-10 gejow wymaga nieco więcej miejsca (coby jeden nie wpadał na drugiego przy każdej próbie przejscia z messy do kabiny), oddzielnych łazienek ... czyli raczej wybierzemy jacht dość duży, ale za duży - powinno się nim dość dobrze manewrować.
Okazało się, że 40 stóp (przy 8 osobach) i 44 stopy (10 osob) to wielkość odpowiednia... Bierzemy jeszcze poprawkę na umiejętności kapitana i warunki finansowe czarteru :)
Może MichaelSaint moglby cos dodac o ile jest tu jeszcze ... (08.02.2006 14.25) | ˜ yaaro 07.08.2007 07:06 |
|