| Rozdział 1 ;) |
| TiboS, 08.08.2007 12:26, czytano 497 raz(y) |
Jak to się zaczęło, nie będę nikomu opowiadał... Wystarczy wspomnieć, że to już 12 (prawie 13) lat. Wtedy po raz pierwszy uświadomiłem sobie, że kocham. I w dodatku TO BYŁ CHŁOPAK!!! Potem było wiele przygód, zakrętów z dziewczynami, prób (bezsilnych ;) kochania "normalnie"... Nie było świadomości, ale przeczucie. To wystarczy... W wieku 16 lat wyjechałem z Polski, po gigantycznej awanturze w domu. Mieszkałem w Belgii przez 6 misięcy z nadzieją, że rodzina zatęskni za mną. Nadzieje okazały się złudne i to ja pierwszy zatęskniłem za Polską... Do dziś tego żałuję... ;) Tam przynajmniej można realizować marzenia... W wieku 20 lat powiedziałem rodzinie (z pomocą ukochanej, nieocenionej i poniekąd nieświadomej ciotki ;), że jestem gejem. Miałem szczęście... Nie wyrzucono mnie z domu ;) Rodzice dojrzeli chyba do zaakceptowania mnie, a może boją się samotności na starość... Tego się pewnie nie dowiem. W każdym razie mieszkam na poznańskim osiedlu razem z nimi, pracuję i szykuję się do wyjazdu gdzieś, gdzie można spełniać marzenia.
(06.02.2007 21.59) |
nasza dziecięca wrażliwość gejów skutkuje tym, że mamy strasznie bajkowe usposobienie. "wyjadę gdzieś gdzie spełnię marzenia"... nie chcę być okrutny, ale chyba musisz wyjechać do Karainy Czarów w tym celu (w grę wchodzi jeszcze Szuflandia i Chogward) szukasz szczęścia i miłości czy np. wysokiej temperatury i widoku palm? pierwsze nie jest związane na stałe z żadnym miejscem, drugie jak najbardziej tak. pozdrowka, shrek | ˜ 193.219.xxx.xxx 09.11.2007 05:29 |
|
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |