| Niedzielny poranek |
| silvestris, 08.08.2007 11:57, czytano 206 raz(y) |
Wiesz, Słońce. Wczoraj zdecydowałem się napisać do Niego i zapytać czy.. Chciałem, aby wiedziedział, że jeszcze istnieję i czuję. Chciałem, by i do mnie przyszła wiosna. Miałem w sercu iskierkę, która tliła sią nadzieją niedostrzegalną. Której żar zadawał mi ból. Odpisał. ..że dał mu drugą szansę ..że kocha na nowo ..że jest kimś zwyczajnym, a przede mną całe życie ..że ma nadzieję, iż nie mam mu za złe ..że.. Co miałem odpowiedzieć? Przyjąłem to wszystko ze spokojem. Niepokojąco spokojnym spokojem.
Wiem Słońce. Ty na moim miejscu byś walczył o miłość. Ale ja nie jestem tak silny jak Ty. Ja już tylko chcę by był szczęśliwy w drodze, którą wybrał. Mi pozostanie wspomnienie o największym z cudów świata.
Dziś łzy same napływaja do oczu i nie mogę złapać oddechu. Ktoś trzyma mocno moje serce i nie pozwala by biło własnym tempem.
Wiem, że powinienem to wszystko przemyśleć.. rozsypać układankę życia i poskładać ją na nowo. Tylko że nie mam siły. Nie mogę się podnieść. Nie chcę.. (30.04.2006 08.06) |
(14.05.2006 12.55) | ˜ halasar 08.08.2007 11:57 |
|
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |