| Jak to się zaczęło... |
| marzenka magda, 08.08.2007 11:41, czytano 414 raz(y) |
Gdy sie obudziłam wiele myślałam. Uświadomiłam sobie,że to nie jest już ta bajka, która rozgrywała się sama. Teraz los jest tylko w moich rękach. Trochę w tych filozofiach się pogubiłam, ale w pierwszym dniu po feriach zacząłam nawiązywać nowe znajomości, a stare naprawiać niczym bob budowniczy odbudowałam swój pałac , który zapewnie za kilka tygodni runie zwalony przez los szukający szczęścia...Sama w nowej szkole nie chcę się znaleźć... muszę poszukać kogoś kto chciałby iść ze mną lub poznać taką osobę, która tam właśnie chodzi. Nigdy nie chodziłam do szkoły w polsce i dlatego to jest dla mnie wielkie wyzwanie.Jednakże trudno mi zostawić moich przyjaciół...Postaram się wyciągnąć Justin, może ona się zgodzi, heh to głupie bo z początku nie chciałam się z nią zadawać, a teraz nie mam wyjścia, ale 4 lata da się ścierpieć - jak wytrzymałam z nią ponad 7 lat ....:)To były czasy... nie to co teraz zakazy i nakazy jedynie w tej szkole!!!ufff. czasami aż się boję, że sobie nie poradzę tam, będę powtarzać klasę, a wtedy to by była największa porażka...Dziś w nocy muszę uplanować jakiś świetny sposób by namówić Justin na ten krok. Dziś z nią rozmawiałam to na złość Rambowi udawałyśmy najlepsze koleżanki...było to nawet miłe bo nie pamiętam kiedy ostatni raz tak się z nią bawiłam...:))) Na koniec podała mi rękę co oznaczało "zgoda"......CDN. (30.01.2006 21.26) |
urzekła mnie twoja historia | singapore 25.12.2008 11:26 |
|
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |