| poczatek...tak po prostu |
| thames, 08.08.2007 11:27, czytano 426 raz(y) |
dzis pomyslalem ze zaczne pisac... juz dawno mialem zabrac sie za to ale nigdy nie moglem zdobyc sie na to by wstukac to pierwsze zdanie.w koncu nadszedl ten czas. pisze juz od dawna swoj pamietnik ale tylko taki dla siebie, mam go gleboko w systemie i nikt o nim nie wie, chociaz dzisiaj powiedzialem mu ze chyba przestane pisac.i przestalem ... ale zaczalem tutaj. to juz trzy miesiace jak mnie zostawil a ja wciaz nie potrafie sie z tym pogodzic, wciaz wierze ze wroci do mnie... ze przyjdzie i powie: kocham cie misiek mimo wszystko. wiem ze to marzenia ale przeciez one tez sie czasami spelniaja. tak bardzo za nim tesknie, tak bardzo ciesza mnie kazde jego odwiedziny.w niedziele mial urodzinki ale byl u rodzicow wiec nie moglismy sie spotkac, przyjechal do mnie w poniedzialek, niby na chwile, ale ta chwila tkwi we mnie do tej pory. zlozylem mu zyczenia, dalem skromny upominek i pocalowalem w policzek, balem sie nawet w policzek ale nie potrafilem nie pocalowac... byl u mnie chyba ze trzy godzinki, siedzielismy, gadalismy, tak bardzo chcialem sie do niego przytulic... ale nie zrobilem tego, wiedzialem ze wkurzy sie tak jak ja wkurzalem sie jak chcial buziaka wtedy, kiedy ja nie chcialem z nim byc. dochodzila 18, powiedzial ze musi juz leciec i wtedy nie wytrzymalem,zapytalem wprost czy dostane buziaka, takiego prawdziwego a on na to ze tak ale bez jezyczka he he.nawet taki buzial byl dla mnie spelnieniem marzen.potem dal jeszcze jednego mowiac: masz, a co nie zasluzyles? heh jego smak czuje do dzisiaj na ustach.napisalem mu to dzisiaj na gg, zapytal: nie kapales sie? ale doskonale wie ile to dla mnie znaczylo i ze dlugo bede czul jego usta,ich smak.wciaz wierze ze mnie kocha gdzies gleboko w sercu ale broni sie przed tym.nawet mu sie nie dziwie, dostal takiego kopa od zycia i ode mnie ze malo kto by sie po tym nie bronil.przestalem juz grac, staram sie normalnie zyc, wierze ze to w koncu zauwazy i da mi jeszcze jedna szanse. zastanawiam sie kiedy powiem mu o tym co tutaj pisze... czy nie strace go wtedy?oby nie... (19 Paz. 2005 23.12) |
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |