| Jak dlugo utrzymujesz kontakt e-mailowy z osobami poznanymi przez anonse (bez spotkania w realu)? |
| 08.08.2007 07:52, czytano 1868 raz(y) |
| Ponad kilka lat 24.3% / 112 |
| 1-3 e-maile 23.5% / 108 |
| Parę miesięcy 21.5% / 99 |
| Kilka tygodni 15.9% / 73 |
| Do roku 14.8% / 68 |
| Wszystkich głosów oddanych w ankiecie 460. |
(25.03.2007 10.28)
Helvetic - www.homopak.pl |
powiem taką jedną rzecz im łatwiejszy kontakt tym więcej obojętności i olewania się na wzajem. Bo przecież zawsze można poznać kogoś ciekawszego itd.. chodzi o to że, po kilku latach okazuje się ze ciągle szukamy i wydaje nam się, że wszyscy są nieodpowiedni, co się okazuje to my jesteśmy nieodpowiedni. raczej specjalne nie wierze w w sens takich znajomości, wyjątki potwierdzają regółe. Chodzi o to że wspomina się najmilej chwile poznania w świecie realnym - to się pamięta do końca życia, gdy zabiera to internet ta więź cementująca związek znika i jest znacznie trudniej wystarczy chwila słabości i odejdziemy od siebie nie ma tego dążenia ku sobie i tej silnej zależności. To jest możliwe, ale trudne. Swoją drogą to prowadziłem taką znajomość internetową blisko dwa lata nigdy się nie spotkaliśmy w końcu z mojej winy znajomość się skończyła. Swoją drogą to dzieliła nas duża odległość no i miałem pewien dość czasochłonny etap życia. Jednak to tylko się zaczęło od netu. Pisaliśmy do siebie listy - tak listy zwykłe listy, to było coś niezwykłego otwarcie takiego listu zresztą niby o niczym a zawsze mieliśmy temat - dla mnie te listy właśnie były nie zwykłe. Trwało to blisko 2 lata. Inna znajomość to już była e-mailowa, też długa, ale roku nie przetrwała. Mam taką zasade, że jak mi zależy na znajomości wole ją jak najdłużej prowadzić poprzez drogę mailową, nim przejde na komunikator, bo tylko wtedy ma racje przetrwania. Bo na komunikatorach bardzo szybko się zapominamy. Właśnie utrudniony kontakt ułatwia poznanie się, im mniej ludzi tym łatwiej w tłumie się nie widzimy. Chodzi o to że każdy z nas chce być traktowany poważnie czy to na czacie, czy gdziekolwiek indziej rozmowy z kilkoma osobami w jednej czasie,są tylko stratą czasu. Ja np, nie znoszę obojętności na necie i gdy coś takiego zauważam to osoba dla mnie nic nie znaczy. Przepraszam, że, aż tyle ale specjalnie też nie namawiam do czytania, chyba, że ktoś chce, a może komuś jest bliski mój tok myślenia. | Onek 06.12.2007 18:21 |
ja utrzymuję kontakty e-mailowe od kilkudziesięciu lat... szkoda, że nie ma takiej opcji (31.07.2007 10.39) | ˜ Jo! Asia 08.08.2007 07:52 |
a nas dziwi, ze wynik "kilka lat" w ogole ma jakies notowania, wszak wiekszosc gejow nie ma nawet odrobiny kultury i nie potrafi w ogole odpisywac na maile, a co dopiero utrzymywac kontakty (17.07.2007 08.38) | apostazja
 08.08.2007 07:52 |
(24.06.2007 19.53) | ˜ amislaski 08.08.2007 07:52 |
dzisiaj? nikomu i tak się nie chce <LOL> (27.05.2007 19.36) | ˜ delfin 08.08.2007 07:52 |
|
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |