Prawie dwa lata Trójmiasto musiało czekać na Żaklinę - i opłaciło się. Kto znalazł się w Enter Pubie w ostatnią sobotę, na pewno nie wyszedł niezadowolony. Żaklina jest artystą Drag Queen dużego formatu, jej booking obejmuje prócz oczywiście polskich miast występy za granicą - czyli na wszystkich kontynentach oprócz Ameryki Południowej, Azji i Australii. Jej charakterystyczny styl tej odmiany sztuki jest niepowtarzalny i często znajduje swoje odbicie w programach innych aczkolwiek mniej znanych Artystów Parodystów.
Enter Pub jest miejscem jedynym w swoim rodzaju na mapie lokali 'friendly' w Trójmieście. Nigdzie indziej w Trójmieście nie usłyszycie choćby podobnej muzyki której nie sposób zaklasyfikować. Klientela miejsca to osoby nastawione na spędzenie czasu ze znajomymi a nie na jakąś formę lansu. Osoby spoza środowiska raczej ciężko spotkać tak więc można czuć się bezpiecznie i komfortowo. Płciowo przeważają kobiety, ale nie jest to żelazna reguła - w prime time proporcje się zacierają.
Pierwsza postać - Madame Dana - zaprezentowała nam fajne aranżacje największych przebojów Madonny. Początkowo zastanawiałem się skąd ja ją pamiętam - okazało się ze kiedyś przypadkiem wpadłem do Pubu i odbywał się pokaz bielizny Beate Uhse w którym występowała właśnie Dana wraz z dwoma tancerzami i wtedy wbiła mi się w pamięć. Z małego briefingu wiem że wielokrotnie już pokazywała się w Enter Pubie tak więc postawienie na osoby charakterne na swój sposób przynosi pozytywne efekty. Tak trzymać.
Żakliny nie trzeba przedstawiać nikomu. Wybrana w 2005 r. Królową Polskich Drag Queen oraz Miss Publiczności dzierży ten tytuł do dziś. Sama o sobie mówi "artysta parodysta" - ja tylko dodam że artysta perfekcyjny w każdym detalu, bardzo dbający o wygląd i wystrój sceniczny. Zawsze w prześmiesznym makijażu oraz w obcisłym body, aby pokazać publice że to co dzieje się na scenie jest tylko sztuką. Do historii przeszła jej dbałość o detale - nałokietniki, obwisła biżuteria idealnie dobrana do kreacji czy przeogromne sygnety. Jest także znana z poczucia humoru, nierzadko politycznego czy branżowego; ma także duży dystans do swojej osoby i swoich wad - jej poczucie autoironii jest ogromne. Wracając do makijażu Żaklina nie robi z siebie stu procentowej kobiety tylko stu jeden procentową. Repertuar Gwiazdy to najnowsze utwory z list przebojów oraz dobre, sprawdzone przeboje.. U nas zaprezentowała oprócz flagowych hitów jak m.in. New York kilka utworów w językach ...
... wschodnich. O tym że atmosfera na imprezie była niesamowita niech świadczy ilość bisów - po czwartym musiałem opuścić lokal a nie zapowiadało się na koniec.
Enter Pub zajął i to już dawno pewną lukę na trójmiejskim rynku klubowym. Widać że imprezowicze powoli przyzwyczajają się do prawdziwego klabingu czyli przychodzenia do lokalu przeznaczenia w tzw. prime time czyli około godziny zero. Pytanie co robić przed - nawet jeśli ktoś pracuje w ten dzień to te kilka godzin przed wieczornym wyjściem na wolne więc może albo zostać w domu i odpocząć albo już zacząć się przygotowywać. Oczywiście można to robić w domu ale bezpieczniej poza i tutaj właśnie pole do popisu mają właściciele niedużych lokali.
Jedyny punkcik który mi się nie spodobał to brak przebrać - impreza odbyła się pod hasłem "ŚRODEK I KOŃCÓWKA PRL'u" tak więc osoby przebierane na stylistykę lat 70 i 80 były ulgowo traktowane przy selekcji. Tak naprawdę wzorcowo przebrana była tylko obsługa lokalu oraz jeden gość. A szkoda - gdyby było przebranych więcej, klimat byłby jeszcze zabawniejszy. (01.05.2007 23.13)
rysiU -
www.hape.plPrawie dwa lata Trójmiasto musiało czekać na Żaklinę - i opłaciło się. Kto znalazł się w Enter Pubie w ostatnią sobotę, na pewno nie wyszedł niezadowolony. Żaklina jest artystą Drag Queen dużego formatu, jej booking obejmuje prócz oczywiście polskich miast występy za granicą - czyli na wszystkich kontynentach oprócz Ameryki Południowej, Azji i Australii. Jej charakterystyczny styl tej odmiany sztuki jest niepowtarzalny i często znajduje swoje odbicie w programach innych aczkolwiek mniej znanych Artystów Parodystów.
Enter Pub jest miejscem jedynym w swoim rodzaju na mapie lokali 'friendly' w Trójmieście. Nigdzie indziej w Trójmieście nie usłyszycie choćby podobnej muzyki której nie sposób zaklasyfikować. Klientela miejsca to osoby nastawione na spędzenie czasu ze znajomymi a nie na jakąś formę lansu. Osoby spoza środowiska raczej ciężko spotkać tak więc można czuć się bezpiecznie i komfortowo. Płciowo przeważają kobiety, ale nie jest to żelazna reguła - w prime time proporcje się zacierają.
Pierwsza postać - Madame Dana - zaprezentowała nam fajne aranżacje największych przebojów Madonny. Początkowo zastanawiałem się skąd ja ją pamiętam - okazało się ze kiedyś przypadkiem wpadłem do Pubu i odbywał się pokaz bielizny Beate Uhse w którym występowała właśnie Dana wraz z dwoma tancerzami i wtedy wbiła mi się w pamięć. Z małego briefingu wiem że wielokrotnie już pokazywała się w Enter Pubie tak więc postawienie na osoby charakterne na swój sposób przynosi pozytywne efekty. Tak trzymać.
Żakliny nie trzeba przedstawiać nikomu. Wybrana w 2005 r. Królową Polskich Drag Queen oraz Miss Publiczności dzierży ten tytuł do dziś. Sama o sobie mówi "artysta parodysta" - ja tylko dodam że artysta perfekcyjny w każdym detalu, bardzo dbający o wygląd i wystrój sceniczny. Zawsze w prześmiesznym makijażu oraz w obcisłym body, aby pokazać publice że to co dzieje się na scenie jest tylko sztuką. Do historii przeszła jej dbałość o detale - nałokietniki, obwisła biżuteria idealnie dobrana do kreacji czy przeogromne sygnety. Jest także znana z poczucia humoru, nierzadko politycznego czy branżowego; ma także duży dystans do swojej osoby i swoich wad - jej poczucie autoironii jest ogromne. Wracając do makijażu Żaklina nie robi z siebie stu procentowej kobiety tylko stu jeden procentową. Repertuar Gwiazdy to najnowsze utwory z list przebojów oraz dobre, sprawdzone przeboje.. U nas zaprezentowała oprócz flagowych hitów jak m.in. New York kilka utworów w językach wschodnich. O tym że atmosfera na imprezie była niesamowita niech świadczy ilość bisów - po czwartym musiałem opuścić lokal a nie zapowiadało się na koniec.
Enter Pub zajął i to już dawno pewną lukę na trójmiejskim rynku klubowym. Widać że imprezowicze powoli przyzwyczajają się do prawdziwego klabingu czyli przychodzenia do lokalu przeznaczenia w tzw. prime time czyli około godziny zero. Pytanie co robić przed - nawet jeśli ktoś pracuje w ten dzień to te kilka godzin przed wieczornym wyjściem na wolne więc może albo zostać w domu i odpocząć albo już zacząć się przygotowywać. Oczywiście można to robić w domu ale bezpieczniej poza i tutaj właśnie pole do popisu mają właściciele niedużych lokali.
Jedyny punkcik który mi się nie spodobał to brak przebrać - impreza odbyła się pod hasłem "ŚRODEK I KOŃCÓWKA PRL'u" tak więc osoby przebierane na stylistykę lat 70 i 80 były ulgowo traktowane przy selekcji. Tak naprawdę wzorcowo przebrana była tylko obsługa lokalu oraz jeden gość. A szkoda - gdyby było przebranych więcej, klimat byłby jeszcze zabawniejszy. (01.05.2007 23.13)
rysiU -
www.hape.pl