15 październik '05, Poznań, Voliera, start: 21,oo, meta: 06,oo -> 16,oo dnia następnego Tym razem kolejna odsłona legendarnego cyklu imprezowego Back From Outta Space zawitała do poznańskiego klubu Voliera. Paręset osób rozkręciło tam atmosferę pokroju najlepszych maltańskich imprez. Poziom muzyczny zresztą nie odbiegał od dźwięków tejże wyspy, gdyż gościliśmy najlepszą pomorską didżejkę, rezydentkę maltańskich melanżowni - Sagię, której wtórowali równie legendarny pompoński Hajni oraz dejot i nie tylko, którego przedstawiać nie trzeba - KGB (organizator imprezy). Ekipa zaprezentowała tak niesamowity zestaw setów, że momentalnie publika nie wiedziała gdzie jest i co robi. Fama głosi, że najlepszy house jest w Wawce (ale w stosunkowo małej ilości klubów) i właśnie w Sopocie (w dużo większym procencie klubów niż w Warszawie); w przypadku zlotu - Sopot zawitał do Poznania, poszerzając horyzonty kumacji muzycznej poznaniaków o 180 stopni. Jak tak dalej pójdzie i tacy wielcy didżeje będą setowali na kolejnych zlotach (a będą) to spośród efektów zlotu na czoło wysunie się edukacja muzyczna. Ogromne podziękowania dla szarej eminencji muzycznej, Clubber'a, który za dobór kawałków był odpowiedzialny i tę odpowiedzialność zaliczył u profesora rysiA na 5 i pół. Klimat imprezy. Tworzą go ludzie, więc co tu dużo mówić - użytkownicy potrafią się doskonale bawić i udowodnili to zresztą nie po raz pierwszy. Objechałem sobie poznańskie kluby i niestety, ale zajeżdża w nich buractwem, lanserką i grzybem. Zmarznięty w końcu trafiłem do Voliery i to, co zastałem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zamysłem właścicieli było, aby klienci czuli się w klubie swobodnie i robili to, co chcą - i tak de facto było. Tańce na barze, zero obcinki, chłonność publiki, peace 4 all - co tu dużo pisać: kto nie był nie widział, niech żałuje. Alternatywne źródło energii ma się dobrze i zaszczepiło nią (energią) kolejne miasto w naszym kaczym kraju. Podziękowania: dla klubu, z mojej strony ekipie redaktorskiej portalu oraz przede wszystkim wam, użytkownikom, którzy napędzają tę całą machinę i dla których chce się o nią dbać oraz dla Żakliny. Największe buziaki dla Sagii oraz Hajniego! rysiU.homopak.pl Od KGB :-) Drodzy użytkownicy! Każda kolejna impreza z portalem HOMOPAK.pl jest lepsza od poprzedniej! Bijemy rekordy własnej obecności, obecności gości i ilości dejotów na imprezie. Dlatego, że seria Back From Outta Space - stała się już na tyle znana - to o ... ... d kolejnej imprezy - będzie już nie tylko zlotem ale jej głównym zadaniem będzie promowanie dobrej muzyki klubowej, wspaniałych dejotów i zabawy na najwyższym poziomie do białego rana!
Od całego portalu duże podziękowania raz jeszcze dla: Piotrka z Voliery, Sagii, Hajniego, Marka z Radia SAR, Redakcji HOMOPAK.pl, dla Radia Afera w Poznaniu, które reklamowało u siebie imprezę i wszystkich, którzy przyczynili się i przyczyniają nadal do istnienia BFOS (nazwa w skrócie). 15 październik '05, Poznań, Voliera, start: 21,oo, meta: 06,oo -> 16,oo dnia następnego Tym razem kolejna odsłona legendarnego cyklu imprezowego Back From Outta Space zawitała do poznańskiego klubu Voliera. Paręset osób rozkręciło tam atmosferę pokroju najlepszych maltańskich imprez. Poziom muzyczny zresztą nie odbiegał od dźwięków tejże wyspy, gdyż gościliśmy najlepszą pomorską didżejkę, rezydentkę maltańskich melanżowni - Sagię, której wtórowali równie legendarny pompoński Hajni oraz dejot i nie tylko, którego przedstawiać nie trzeba - KGB (organizator imprezy). Ekipa zaprezentowała tak niesamowity zestaw setów, że momentalnie publika nie wiedziała gdzie jest i co robi. Fama głosi, że najlepszy house jest w Wawce (ale w stosunkowo małej ilości klubów) i właśnie w Sopocie (w dużo większym procencie klubów niż w Warszawie); w przypadku zlotu - Sopot zawitał do Poznania, poszerzając horyzonty kumacji muzycznej poznaniaków o 180 stopni. Jak tak dalej pójdzie i tacy wielcy didżeje będą setowali na kolejnych zlotach (a będą) to spośród efektów zlotu na czoło wysunie się edukacja muzyczna. Ogromne podziękowania dla szarej eminencji muzycznej, Clubber'a, który za dobór kawałków był odpowiedzialny i tę odpowiedzialność zaliczył u profesora rysiA na 5 i pół. Klimat imprezy. Tworzą go ludzie, więc co tu dużo mówić - użytkownicy potrafią się doskonale bawić i udowodnili to zresztą nie po raz pierwszy. Objechałem sobie poznańskie kluby i niestety, ale zajeżdża w nich buractwem, lanserką i grzybem. Zmarznięty w końcu trafiłem do Voliery i to, co zastałem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zamysłem właścicieli było, aby klienci czuli się w klubie swobodnie i robili to, co chcą - i tak de facto było. Tańce na barze, zero obcinki, chłonność publiki, peace 4 all - co tu dużo pisać: kto nie był nie widział, niech żałuje. Alternatywne źródło energii ma się dobrze i zaszczepiło nią (energią) kolejne miasto w naszym kaczym kraju. Podziękowania: dla klubu, z mojej strony ekipie redaktorskiej portalu oraz przede wszystkim wam, użytkownikom, którzy napędzają tę całą machinę i dla których chce się o nią dbać oraz dla Żakliny. Największe buziaki dla Sagii oraz Hajniego! rysiU.homopak.pl Od KGB :-) Drodzy użytkownicy! Każda kolejna impreza z portalem HOMOPAK.pl jest lepsza od poprzedniej! Bijemy rekordy własnej obecności, obecności gości i ilości dejotów na imprezie. Dlatego, że seria Back From Outta Space - stała się już na tyle znana - to od kolejnej imprezy - będzie już nie tylko zlotem ale jej głównym zadaniem będzie promowanie dobrej muzyki klubowej, wspaniałych dejotów i zabawy na najwyższym poziomie do białego rana! Od całego portalu duże podziękowania raz jeszcze dla: Piotrka z Voliery, Sagii, Hajniego, Marka z Radia SAR, Redakcji HOMOPAK.pl, dla Radia Afera w Poznaniu, które reklamowało u siebie imprezę i wszystkich, którzy przyczynili się i przyczyniają nadal do istnienia BFOS (nazwa w skrócie). |