Dla znajomych i dla mnie zlot zaczął się w piątek 12 sierpnia w pociągu relacji Kołobrzeg - Kraków Płaszów, o godzinie 22.11 w Gdyni. Z Koszalina jechał już SebastianF, który trzymał dla nas cały przedział. To, co działo się w trakcie podróży - możecie sobie tylko wyobrazić, lub przeczytać na profilach w OKU. W każdym bądź razie było bardzo ciekawie!
Do Krakowa Głównego dotarliśmy tuż przed godziną siódmą rano. Na dworcu czekał za nami Jeszie. W domu próbowaliśmy trochę się przespać, ale po rocznej przerwie w kontaktach ze znajomymi - można było tylko o tym pomarzyć. W taki sposób dotrwaliśmy do godziny 18.oo, kiedy to otwierany jest 7klub w Krakowie. Jako organizator zlotu i redaktor naczelny portalu musiałem stawić się tam dużo wcześniej przed przybyciem gości.
Klub jest bardzo ciekawie urządzony, z trochę skomplikowaną architekturą, która dodaje mu niezwykłego uroku. Bardzo sympatyczna obsługa, właściciele - wiele plusów można byłoby bez końca wymyślać, ale tekst jest przecież o zlocie portalu. Tak więc około godziny 21.oo w klubie zaczynało się robić coraz tłoczniej. Ci, którzy znaleźli część redakcji w osobach Patricka i Laksa - mogli otrzymać koszulki i płyty przygotowane specjalnie na tą okazję. Wiele osób posiadało zaproszenia i w ten sposób chcieliśmy sprawdzić ile osób korzysta z naszego serwisu clubbingowego. Na zaproszeniach widniała także informacja o tym, co na zlocie będzie się działo. Moja skromna osoba miała zacząć grać muzykę (po raz pierwszy na jakiejkolwiek imprezie związanej z portalem, do tej pory grałem tylko na imprezach - na które otrzymałem zaproszenie z klubu) około godziny 24.oo, ale ze zwględu na to iż pierwszy raz miałem grać z komputera, postanowiłem wcześniej wejść za konsoletę. Jak informowały Was plakaty, reklamy i ulotki dotyczące zlotu - muzyka powinna się kręcić wokół: house, latino house, vocal house oraz tribal. Ci, którzy doczytali informacje na ulotkach byli świadomi tego, czego można się spodziewać. Niestety podczas grania przychodziło kilku stałych gości klubu zamawiąjąc to raz Rynkowskiego, to Dodę, to inne mało interesujące kawałki, których z mojej strony się nie doczekali...
Wybiła godzina 23.oo i w tym momencie na scenie pojawiła się PALOMA, Drag Queen klubowa, a za konsoletą zasiadł DJ rezydent klubu. Występ miał bardziej charakter kabaretowy, co z resztą można było zaobserwować po rozbawieniu gości. W pierwszej odsłonie zobaczyliśmy cztery kawałki - w tym najfajnieszy z podobizną Leppera i zdaje ... ... się że piosenką Bajmu. Na godzinę Drag Queen zniknęła w mrokach garderoby i goście powrócili na parkiet bawiąc się przy muzyce rezydenta klubu. Po przerwie ponownie na scenie zagościła Paloma, tym razem wykonując kilka piosenek ze świeczką w ręku (czyżby jakieś braki ;-)). Po występach oddano mi konsoletę i wróciłem do grania muzyki... Parkiet nie świecił pustkami, ale też nie był przeraźliwie pełen. Może to świadczyć o tym, że nie powinienem w tym miejscu pisać o gustach muzycznych gości zlotu.
Ci, którzy nie byli mogą tylko żałować, na zlocie pojawiło się 240 osób, w klubie było tłoczno, zero miejsc do siedzenia, czasami nie było miejsca do stania, a duchota dawała wszytkim się we znaki. Był to zdecydowanie największy zlot portalu HOMOPAK.pl w jego prawie czteroletniej historii. Był bardzo udany i nadal docierają do mnie tylko miłe wspomnienia. Spotkałem wiele osób, które przez ostatni rok bardzo się zmieniły, na przykład Ghim, którego prawie nie poznałem, czy Rafirez, którego wogóle nie poznałem.
Chciałbym podziękować klubowi 7 za ciepłe i serdeczne przyjęcie naszych użytkowników, Drag Queen Palomie, za wspaniały show (zapraszamy na pomorze, do naszych klubów) oraz całej obsłudze klubu - która stanęła na wysokości zadania. Wreszcie chciałbym podziękować w imieniu wszystkich przyjezdnych za noclegi, pomoc i serdeczność okazaną nam przez krakusów ;-). Pomysł na drugi zlot w tym samym mieście okazał się bardzo udaną imprezą! Na całe szczęście docierają nieliczne negatywne opinie o zlocie, i tylko od kilku osób na ponad dwieście bawiących się. Podejrzewam, że Ci którzy dobrze się bawili próbują nadal odpocząć i niedługo usłyszymy ich zdanie...
Nie wiem czy portal nadal podejmie się organizacji kolejnego zlotu. Zajmuje to zbyt wiele czasu, kosztuje zbyt wiele i zbyt wiele trzeba później wysłuchiwać od różnych osób. Jednak perspektywa dobrej zabawy pewnie przechyli szalę niepewności i być może wkrótce spotkamy się w innym mieście na kolejnej imprezie: Back From Outta Space...
Z pozdrowieniami, KGB (redaktor naczelny portalu i organizator zlotu) Autorami zdjęć ze zlotu są: Daytek_Jaworzno, mariusz, kamil16 oraz SebastianF. Dla znajomych i dla mnie zlot zaczął się w piątek 12 sierpnia w pociągu relacji Kołobrzeg - Kraków Płaszów, o godzinie 22.11 w Gdyni. Z Koszalina jechał już SebastianF, który trzymał dla nas cały przedział. To, co działo się w trakcie podróży - możecie sobie tylko wyobrazić, lub przeczytać na profilach w OKU. W każdym bądź razie było bardzo ciekawie!
Do Krakowa Głównego dotarliśmy tuż przed godziną siódmą rano. Na dworcu czekał za nami Jeszie. W domu próbowaliśmy trochę się przespać, ale po rocznej przerwie w kontaktach ze znajomymi - można było tylko o tym pomarzyć. W taki sposób dotrwaliśmy do godziny 18.oo, kiedy to otwierany jest 7klub w Krakowie. Jako organizator zlotu i redaktor naczelny portalu musiałem stawić się tam dużo wcześniej przed przybyciem gości.
Klub jest bardzo ciekawie urządzony, z trochę skomplikowaną architekturą, która dodaje mu niezwykłego uroku. Bardzo sympatyczna obsługa, właściciele - wiele plusów można byłoby bez końca wymyślać, ale tekst jest przecież o zlocie portalu. Tak więc około godziny 21.oo w klubie zaczynało się robić coraz tłoczniej. Ci, którzy znaleźli część redakcji w osobach Patricka i Laksa - mogli otrzymać koszulki i płyty przygotowane specjalnie na tą okazję. Wiele osób posiadało zaproszenia i w ten sposób chcieliśmy sprawdzić ile osób korzysta z naszego serwisu clubbingowego. Na zaproszeniach widniała także informacja o tym, co na zlocie będzie się działo. Moja skromna osoba miała zacząć grać muzykę (po raz pierwszy na jakiejkolwiek imprezie związanej z portalem, do tej pory grałem tylko na imprezach - na które otrzymałem zaproszenie z klubu) około godziny 24.oo, ale ze zwględu na to iż pierwszy raz miałem grać z komputera, postanowiłem wcześniej wejść za konsoletę. Jak informowały Was plakaty, reklamy i ulotki dotyczące zlotu - muzyka powinna się kręcić wokół: house, latino house, vocal house oraz tribal. Ci, którzy doczytali informacje na ulotkach byli świadomi tego, czego można się spodziewać. Niestety podczas grania przychodziło kilku stałych gości klubu zamawiąjąc to raz Rynkowskiego, to Dodę, to inne mało interesujące kawałki, których z mojej strony się nie doczekali...
Wybiła godzina 23.oo i w tym momencie na scenie pojawiła się PALOMA, Drag Queen klubowa, a za konsoletą zasiadł DJ rezydent klubu. Występ miał bardziej charakter kabaretowy, co z resztą można było zaobserwować po rozbawieniu gości. W pierwszej odsłonie zobaczyliśmy cztery kawałki - w tym najfajnieszy z podobizną Leppera i zdaje się że piosenką Bajmu. Na godzinę Drag Queen zniknęła w mrokach garderoby i goście powrócili na parkiet bawiąc się przy muzyce rezydenta klubu. Po przerwie ponownie na scenie zagościła Paloma, tym razem wykonując kilka piosenek ze świeczką w ręku (czyżby jakieś braki ;-)). Po występach oddano mi konsoletę i wróciłem do grania muzyki... Parkiet nie świecił pustkami, ale też nie był przeraźliwie pełen. Może to świadczyć o tym, że nie powinienem w tym miejscu pisać o gustach muzycznych gości zlotu.
Ci, którzy nie byli mogą tylko żałować, na zlocie pojawiło się 240 osób, w klubie było tłoczno, zero miejsc do siedzenia, czasami nie było miejsca do stania, a duchota dawała wszytkim się we znaki. Był to zdecydowanie największy zlot portalu HOMOPAK.pl w jego prawie czteroletniej historii. Był bardzo udany i nadal docierają do mnie tylko miłe wspomnienia. Spotkałem wiele osób, które przez ostatni rok bardzo się zmieniły, na przykład Ghim, którego prawie nie poznałem, czy Rafirez, którego wogóle nie poznałem.
Chciałbym podziękować klubowi 7 za ciepłe i serdeczne przyjęcie naszych użytkowników, Drag Queen Palomie, za wspaniały show (zapraszamy na pomorze, do naszych klubów) oraz całej obsłudze klubu - która stanęła na wysokości zadania. Wreszcie chciałbym podziękować w imieniu wszystkich przyjezdnych za noclegi, pomoc i serdeczność okazaną nam przez krakusów ;-). Pomysł na drugi zlot w tym samym mieście okazał się bardzo udaną imprezą! Na całe szczęście docierają nieliczne negatywne opinie o zlocie, i tylko od kilku osób na ponad dwieście bawiących się. Podejrzewam, że Ci którzy dobrze się bawili próbują nadal odpocząć i niedługo usłyszymy ich zdanie...
Nie wiem czy portal nadal podejmie się organizacji kolejnego zlotu. Zajmuje to zbyt wiele czasu, kosztuje zbyt wiele i zbyt wiele trzeba później wysłuchiwać od różnych osób. Jednak perspektywa dobrej zabawy pewnie przechyli szalę niepewności i być może wkrótce spotkamy się w innym mieście na kolejnej imprezie: Back From Outta Space...
Z pozdrowieniami, KGB (redaktor naczelny portalu i organizator zlotu) Autorami zdjęć ze zlotu są: Daytek_Jaworzno, mariusz, kamil16 oraz SebastianF. |