| ZAKUPY - namiętność, czy konieczność?? |
| narcyzek, 07.08.2007 04:33, czytano 514 raz(y) |
Zakupy, shopping, czy jak kto chce, to bardzo wciągające zajęcie. Mi się bardzo spodobała taka nazwa niemiecka Schaufenstershopping (jak to Niemcy wymieszali sobie to z angielskim, ale inaczej byłoby jeszcze gorzej - Schaufenstereinkäufe), czyli zakupy w oknach wystawowych (w niezr€cznym tłumaczeniu), któremu wielu z radością się oddaje. Ano właśnie - jedzenie to konieczność, ale kupowanie ciuchów lub choćby właśnie bieganie, przymierzanie i emocje związane z poszukiwaniem właśnie tego jedynego, upragnionego (nie męża tym razem) to świetna zabawa, nieprawdaż?? (13 Cze. 2005 11.56) |
Nienawidze zakupów... chodzę do sklepów tylko, kiedy już naprawdę muszę. Nie wiem jak można chodzić całymi godzinami i jeszcze nic nie kupić !!! (02 Sie. 2005 09.34) | ˜ .gov 07.08.2007 04:33 |
od kiedy mieszkam sam bez rodzicow zakupy sa dla mnie namietnoscia i koniecznoscia (09 Lip. 2005 09.01) | ˜ fajny 07.08.2007 04:33 |
ja sie ma kase to mozna ganiac ile sie da oczywiscie po sklepach (28 Cze. 2005 18.31) | ˜ halasar 07.08.2007 04:33 |
ups coś sie nie tak no trudno (22 Cze. 2005 09.58) | ˜ chlopczyczek 07.08.2007 04:33 |
narcyzek głodnemu to zawsze jedno na myśliu czyli warzywa podłużne ( a głodny głodnemu zawsze wypomni) (22 Cze. 2005 09.58) | ˜ chlopczyczek 07.08.2007 04:33 |
|
| Portal HAPE.pl nie odpowiada za treść komentarzy napisanych przez czytelników portalu. Pod każdą pozycją na stronach portalu obowiązuje limit komentarzy. Po przekroczeniu limitu automatycznie usuwane są starsze komentarze do wysokości określonego limitu. Czytelnicy publikujący materiały na stronach portalu HAPE.pl zobowiązani są do akceptacji regulaminu portalu. Publikacja materiałów jest równoznaczna ze znajomością i akceptowaniem opublikowanego regulaminu. |